poniedziałek, 28 maja 2012

Z tej wściekłości zapomniałam ...

Chciałam się z wami podzielić odkryciem nowego serwisu Pinterest. Jakiś czas temu zainteresowałam się dekoracją wnętrz, na użytek swojego mieszkania i to jakie tam fajne pomysły, fotki i inspiracje znalazłam ...no brak mi słów. Jestem zachwycona tą stroną i myślę, że ten zachwyt długo nie minie :). Także zachęcam wszystkich, którzy tam jeszcze nie byli. Wnętrza to tylko jedna z wielu różnych dziedzin, które można tam znaleźć.
Oto kilka fotek:
www.bing.com

www.gallery.apartmenttherapy.com

www.etsy.com
Ja uwielbiam takie klimaty, a takich, podobnych i zupełnie innych zdjęć jest tam mnóstwo.

Bez rewelacji

No i dupa ...wczoraj na wieczór nawiedził mnie @ i mój misterny plan bycia w ciąży szlag trafił. Rozczarowanie? TAK i to duże. Czy pocieszą mnie komentarze typu, nie ja jedyna, inni dłużej się starają? NIE bo w tej sprawie myślę tylko o sobie, a nie o innych, którzy też się starają. Jestem egoistką? TAK.

Dupa i tyle, jestem rozczarowana, wściekła i nikt z mojego otoczenia nie rozumie dlaczego tak to przeżywam, przecież mam już dziecko!?!

piątek, 25 maja 2012

powrót...

Jeju właśnie sobie uświadomiłam jak mnie dawno tutaj nie było...ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda, wszystko się pozmieniało w bloggerze...w życiu też stąd ta długa przerwa w blogowaniu.Nie będę teraz pisać o tym co się działo i dlaczego nie było kontaktu z mojej strony, sprawy już nieaktualne i nie warte wspominania. Napiszę co się teraz u mnie dzieje. Mały ma 3 lata, chodzi do przedszkola i je uwielbia, a ja ... staram się o następnego dzidziusia, długo się staram, tzn. jak dla mnie to długo ...prawie rok, teraz czekam na @ spóźnia się 2 dni i oczywiście już sobie wkręcam, że to ten czas, już dopatruje się urojonych objawów itp.Z jednej strony wiem, że to głupie zachowanie , ale chęć bycia w ciąży jest tak silna, że zaczynam na tym punkcie troszeczkę świrować :), no i te comiesięczne rozczarowanie ...
Miło tu znowu być :)

środa, 10 sierpnia 2011

Troche mnie nie było ...

Trochę mnie nie było, ale dostałam na maila komentarz od Ewy i postanowiłam coś skrobnąć :). Ostatnio nie mam zupełnie czasu na pisanie tego bloga, dużo, pracy, zajęć, a czasami zwyczajnie brak chęci do pisania. Mam jednak nadzieje, że się naprawie i znowu będą tu zaglądać tak często jak kiedyś :)
Z ostatnich nowości u mnie to kradzież portfela, a tam oczywiście wszystkie dokumenty i karta bankomatowa, ja chyba nigdy się nie nauczę trzymać oddzielnie dokumentów. I co? Policja, latanie po urzędach w celu wyrobienia nowych, pominę fakt, że jak mi ukradli portfel to nazajutrz miałam wyjechać służbowo, a prawko też miałam w portfelu :(((. No nic prawko już mam, na dowód standardowo miesiąc czekania, a później te wszystkie zmiany, w urzędzie, w bankach, w pracy i nie wiadomo gdzie jeszcze ...to jest w tym wszystkim najgorsze, dobrze, że kasy za dużo wtedy nie miałam.
Z pozostałych ważnych i istotnych rzeczy mały jest zapisany do przedszkola, także od września ruszamy :), pieluchy dalej w grze, nocnik szkoda gadać, no cóż czekam dalej...
Koleżanka ciężarówka w 35 tyg leży w szpitalu, a ja z uporem maniaka wyszukuje jej ciuszki dla małego :)) i mam ogromną frajdę z tego.
To tyle na dziś.

środa, 20 lipca 2011

Bez tematu

Byliśmy nad morzem, caaaały tydzień, wyleniłam się za wszystkie czasy i dobrze mi z tym, mogłabym tam zostać....
Swoja drogą kiedyś myślałam, że będę zawsze miała chęć do pracy, to był mój motorek, napędzacz, dzięki temu wiedziałam że żyje, a teraz hmmm jak to się zmienia człowiekowi w głowie ...może to przejściowy okres ;)

czwartek, 7 lipca 2011

Kampania społeczna Mamo, Tato co zrobiłam źle

Ostatnio zobaczyłam w TV spot  - Rozwód.Przemyśl to! Doczytałam  się, że są cztery, jeden prezentuje poniżej i moje zdanie na ten temat. Nie podoba mi się i to bardzo.
Kampania ma na celu upowszechnienie wiedzy o długoterminowych skutkach rozwodu dla dzieci. No to gratuluje temu kto wymyślił te spoty i całą tą kampanię. Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem bezmyślności tych ludzi. Pominę zdanie końcowe spotu "Mamo, tato co zrobiłem źle" sugerujące, że winą za rozwód rodziców obarcza się dziecko. Zapytam się tylko o jedno, czy autorzy kampanii uważają, że ludzie powinni być ze sobą, nawet jak jest już naprawdę źle, jak wszystko się wypaliło i nie ma do czego wracać, i tylko ze względu na to, że jest dziecko? Otóż ja mówię NIE, a wydaje mi się, że mam do tego prawo bo jestem dzieckiem rozwodników. Z perspektywy czasu uważam, że była to najlepsza decyzja jaką podjęli moi rodzice. Dlaczego? Bo przez dwa lata oglądałam ich jak się tylko mijali, krzyczeli, złościli, bez przytulenia się do siebie, bez uśmiechu, bez miłości. I te dwa lata baaaardzo wbiły mi się w pamięć. Po rozwodzie nie było łatwo, ale złe chwile minęły i znowu widzę jak moja mama szczerze się uśmiecha. Nie byłoby tego gdyby byli razem, co więcej ja nie byłabym taka jaka jestem, a uważam że wyrosłam na całkiem przyzwoitą osóbkę :), nie ma jak to autoreklama :)). Jestem w stałym kontakcie z dwojgiem moich rodziców, co więcej robię wszystko, żeby mój synek, a ich wnuk również miał z nimi stały kontakt. I z tego miejsca naprawdę szczerze im dziękuję, że to były tylko dwa lata takiego życia, a nie całe...

Jeszcze tylko na koniec:

Zanim zrobisz kampanię społeczną, PRZEMYŚL TO!

środa, 6 lipca 2011

Lata 90

Zainspirowana postem Uli  - TUTAJ przypominałam sobie rzeczy z mojego dzieciństwa oraz okresu nastoletniego czyli lata 90. Tak sobie myślę, ile wtedy było fajnych rzeczy i wielka szkoda, że dzisiejsze dzieciaki tego wszystkiego nie poznają. Nie będą oglądały bajek z takimi emocjami jak my przed 20 laty kiedy czekało się tydzień na pół godziny bajek Disneya, nie będą jadły gumy Donald, najlepszej ze wszystkich, tak długo wyczekiwanej od wujka z Ameryki. Nie będą wiedziały kto to był McGyver, nie przejdą nigdy Mario Bross , nie posmakują Andrutów, chociaż przyznam, że smak miały taki sobie, ale jednak pamiętam je dokładnie.Nie będą skakały w gumę pod blokiem, tak długo, aż któraś z mam nie krzyknie z okna: Marta do domu, ale już...szkoda.
Co jeszcze pamiętacie z lat 90?